Kiszone ogórki to smak lata zamknięty w słoiku, ale dobrze ukisić można je o każdej porze roku. Chrupiące, kwaśne, pełne dobroczynnych bakterii — domowe kiszonki przewyższają sklepowe nie tylko smakiem, ale i wartością.
Solanka i dodatki
Podstawą jest solanka: na litr wody daję płaską łyżkę soli kamiennej, niejodowanej. Ogórki układam ciasno w słoiku razem z czosnkiem, koprem, chrzanem i liściem dębu lub wiśni, które dają garbniki odpowiadające za chrupkość.
Co decyduje o jakości
- Twarde, świeże ogórki gruntowe — szklarniowe rozmiękną.
- Liść chrzanu i dębu zapewniają jędrność.
- Pełne zanurzenie w solance, by nie pojawiła się pleśń.
Fermentacja krok po kroku
Słoiki trzymam kilka dni w temperaturze pokojowej, aż solanka zmętnieje i pojawią się bąbelki — to znak, że fermentacja ruszyła. Potem przenoszę je w chłodne miejsce, gdzie ogórki dojrzewają wolno i nabierają smaku. Po dwóch tygodniach są idealne: chrupiące, kwaśne i znacznie zdrowsze niż cokolwiek z octem ze sklepu.