Po świętach lodówka pęka w szwach, a wyrzucanie jedzenia boli najbardziej. Z resztek wigilijnych potraw da się wyczarować dania, które smakują jak nowe — wystarczy odrobina pomysłowości.
Druga młodość klasyków
Resztki bigosu czy kapusty z grzybami wykorzystuję na farsz do pierogów albo paszteciki z ciasta francuskiego. Smażony karp świetnie sprawdza się w sałatce rybnej z majonezem, jajkiem i ogórkiem kiszonym. Nawet barszcz można odświeżyć, dodając go do sosu pod pieczone mięso.
Zero marnowania
- Resztki ciast rozkrusz na spód deseru z masą śmietankową.
- Kompot z suszu przerób na galaretkę albo polewę do naleśników.
- Skórki i obierki warzyw zamroź na przyszły wywar.
Planowanie to połowa sukcesu
Najlepszą metodą na resztki jest robienie ich z głową — gotowanie z myślą, że nadwyżki da się wykorzystać kolejnego dnia. Świąteczne jedzenie nie musi lądować w koszu; przy odrobinie planowania smakuje przez cały tydzień, a my mamy spokojne sumienie i mniej pracy w kuchni.