pierogi

Pierogi ruskie: ciasto, które nie pęka, i farsz idealny

Pierogi ruskie: ciasto, które nie pęka, i farsz idealny

Pierogi ruskie to sprawdzian każdej domowej kuchni. Wydają się proste — ziemniaki, twaróg, cebula — ale diabeł tkwi w cieście, które potrafi popękać w garnku i zmienić obiad w kartoflankę z okruchami.

Ciasto, które wybacza

Kluczem jest gorąca woda. Mąkę zalewam wrzątkiem z odrobiną oleju i soli, mieszam łyżką, a gdy przestygnie — zagniatam. Tak zaparzone ciasto jest elastyczne, łatwo się rozwałkowuje i nie rwie podczas lepienia. Po wyrobieniu zostawiam je pod miską na pół godziny, żeby odpoczęło.

Farsz z charakterem

Ziemniaki gotuję dzień wcześniej — zimne nie puszczają wody i lepiej się łączą z twarogiem. Tłusty twaróg ucieram z ugotowanymi ziemniakami, dodaję cebulę zeszkloną na maśle i hojnie doprawiam solą oraz świeżo zmielonym pieprzem.

  • Cebula na maśle — to ona robi smak, nie żałuj jej.
  • Twaróg tłusty — chudy daje suchy, kruszący się farsz.
  • Dokładne zlepianie brzegów — wilgotne palce i mocny docisk to gwarancja, że pieróg nie puści.

Gotowanie i podanie

Pierogi wrzucam na osolony wrzątek partiami, żeby się nie sklejały. Gdy wypłyną, gotuję jeszcze dwie minuty i wyławiam łyżką cedzakową. Podaję z chrupiącą cebulką podsmażoną na złoto. Te, które zostaną, następnego dnia odsmażam na patelni — i, szczerze mówiąc, wtedy smakują mi najbardziej.