Domowy dżem truskawkowy ze słoika to smak lata, którym można cieszyć się przez cały rok. Najpiękniejszy jest ten z całymi, nierozgotowanymi owocami zatopionymi w gęstym, rubinowym syropie — i wcale nie trzeba do niego żelujących proszków.
Owoce i cukier potrzebują czasu
Truskawki zasypuję cukrem i odstawiam na kilka godzin, najlepiej na noc. Owoce puszczają sok, a cukier się rozpuszcza, dzięki czemu podczas smażenia truskawki zachowują kształt, zamiast rozpadać się na papkę. To stara metoda, która naprawdę działa.
Smażenie na raty
- Krótkie gotowanie kilka razy zamiast jednego długiego chroni owoce.
- Zbieranie szumowin daje klarowny, ładny dżem.
- Sok z cytryny wspomaga naturalne żelowanie i podkreśla smak.
Pakowanie do słoików
Gorący dżem przekładam do wyparzonych słoików, zakręcam i odwracam do góry dnem, by się zassały. Tak przygotowane stoją w spiżarni miesiącami. Zimą, gdy o świeże truskawki trudno, łyżka takiego dżemu na cieście drożdżowym lub w jogurcie przywołuje wspomnienie ciepłych, słonecznych dni.