Pod koniec czerwca na targu w Krakowie i Poznaniu skrzynki uginaja sie od dwoch podobnych owocow, ktore co roku ktos myli przy kasie. Czeresnie ida juz na koncowke sezonu, a pierwsze wisnie dopiero wchodza. Roznica nie jest drobnostka dla smaku obiadu czy ciasta — jedne sa slodkie i jedrne, drugie kwasne i miekkie, i kazda chce czego innego.
Jak je odroznic, gdy obie lezac obok siebie
Czeresnia jest wieksza, ma skorke od ciemnej czerwieni po prawie czarna albo zolto-rozowa (odmiana Buttnera), a miazsz trzyma sie pestki i chrupie. Wisnia jest mniejsza, ma jaskrawo czerwona, blyszczaca skorke, sok barwi palce od razu i smakuje wyraznie kwasno. Prosty test przy straganie: nacisnij delikatnie. Czeresnia stawia opor, wisnia ugina sie pod palcem.
Cenowo tez widac roznice. W trzecim tygodniu czerwca czeresnie schodza juz do okolo 12–16 zl za kilogram, bo to ich ostatnie dni, a krajowe wisnie startuja wyzej, czesto 18–22 zl, dopoki nie wejda masowo w lipcu.
Czeresnie — do jedzenia z reki i do rzeczy, ktore maja zostac slodkie
Czeresni szkoda na dlugie gotowanie. Ich atut to swiezosc i jedrnosc, wiec najlepiej wypadaja tam, gdzie zostaja prawie surowe.
- Galaretka na ciescie — wydrylowane czeresnie ukladasz na kremie albo bezposrednio na biszkopcie i zalewasz tezejaca galaretka. Nic nie gotujesz, owoc zostaje caly.
- Z serem i pieczywem — czeresnie pasuja do dojrzewajacego sera i twarogu. Zwykle sniadanie w upalny poranek robi sie z tego porzadnym posilkiem.
- Clafoutis — francuskie ciasto, gdzie owoce zalewa sie rzadkim ciastem naleSnikowym i piecze. Tradycyjnie z pestkami, bo daja delikatny migdalowy posmak, ale dla bezpieczenstwa goSci lepiej wydrylowac.
Drobiazg, ktory ratuje fartuch i blat: drylowanie czeresni nad miska z zimna woda albo w rekawiczkach. Sok z ciemnych odmian schodzi z palcow dopiero po dniu.
Wisnie — stworzone do ognia, cukru i sloika
Wisnia rozkwita dopiero, gdy ja podgrzejesz. Kwasowosc, ktora w surowej formie wykrzywia twarz, w cieScie i konfiturze zamienia sie w glebie, ktorej slodkie owoce nie maja.
- Placek drozdzowy z wisniami — klasyka czerwcowego niedzielnego stolu. Owoce wsypujesz prosto na surowe ciasto, pod nimi puszcza sok, a wierzch posypujesz kruszonka. Wisnie nie potrzebuja drylowania, jesli uprzedzisz domownikow o pestkach.
- Konfitura mniej slodka niz babcina — przy wisniach mozna zejsc do 60–65 dag cukru na kilogram owocow zamiast tradycyjnego pol na pol, bo wlasna kwasowosc trzyma smak. Krotsze gotowanie, mocniej czerwony kolor.
- Wisniowka albo nalewka — jesli zaczynasz teraz, do swiat akurat dojdzie. Wisnie z odrobina pestek, cukier, spirytus, sloik na parapecie od strony slonca.
- Pierogi z wisniami — lekko odsaczone owoce, zeby ciasto nie rozmieklo, szczypta cynamonu, na koncu smietana albo roztopione maslo z cukrem.
Czego nie robic
Nie wkladaj czeresni tam, gdzie przepis liczy na kwas wisni — placek wyjdzie mdly i bedzie wolal o cytryne. I odwrotnie: surowych wisni nie podasz jako deseru do chrupania, bo skrzywia kazdego, kto sie nie spodziewa.
Przechowywanie tez sie rozni. Oba owoce trzymaj w lodowce, niemyte, i myj dopiero przed jedzeniem — woda na skorce przyspiesza psucie. Czeresnie wytrzymaja w chlodzie do czterech, pieciu dni. Wisnie sa delikatniejsze, najlepiej przerobic je w ciagu dwoch, trzech dni, zanim zaczna puszczac sok na dnie miski.
Co kupic w ten weekend
Koniec czerwca to moment, kiedy raz w roku obie skrzynki stoja obok siebie. Warto wziac kilogram czeresni na galaretke albo po prostu do koszyka na biurko, i drugi kilogram wisni od razu na placek lub do pierwszego sloika konfitury. Za dwa tygodnie czeresnie znikna z polskich straganow az do nastepnego lata, a wisnie wejda w pelnie. Teraz masz jedno z nielicznych okien, kiedy mozesz porownac obie wprost na wlasnym stole.