Czereśnie to pierwsze prawdziwe owoce pełni lata. Słodkie, soczyste i pękające od soku, znikają z miski w mgnieniu oka. Gdy uda się je upolować w większej ilości, warto wyjść poza jedzenie na surowo i odkryć ich kuchenny potencjał.
Wybór i pestkowanie
Dobre czereśnie są jędrne, błyszczące, z zielonymi, świeżymi ogonkami. Do wypieków i przetworów potrzebne jest pestkowanie — najwygodniej specjalnym drylownikiem, ale w razie potrzeby radzę sobie spinaczem do papieru albo słomką. To żmudna praca, którą warto umilić sobie towarzystwem.
Pomysły na nadmiar owoców
- Clafoutis — francuski wypiek z czereśniami zatopionymi w lekkim cieście.
- Kompot z czereśni na gorące dni, podawany dobrze schłodzony.
- Konfitura z odrobiną wanilii na zimowe śniadania.
Smak, który warto zatrzymać
Sezon na czereśnie jest krótki, dlatego część owoców mrożę, rozkładając je luźno na tacy, by się nie zlepiły. Zimą dorzucam je do ciast i koktajli, przywołując smak lata. Ale szczerze mówiąc, najlepsze czereśnie to wciąż te jedzone prosto z drzewa, gdy słońce grzeje, a sok spływa po palcach.